{"id":8480,"date":"2025-04-10T18:21:12","date_gmt":"2025-04-10T16:21:12","guid":{"rendered":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/?p=8480"},"modified":"2025-04-10T18:23:48","modified_gmt":"2025-04-10T16:23:48","slug":"rozdwojenie-matka-corka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/?p=8480","title":{"rendered":"Bardzo osobisty wpis na temat sytuacji wcale nie tak wyj\u0105tkowej, acz prze\u017cywanej intensywnie"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>W Polsce jestem c\u00f3rk\u0105, we W\u0142oszech jestem matk\u0105. Rozdzielenie osobowo\u015bci, rozszczepienie. Nie mog\u0119 by\u0107 obiema naraz, bo to powoduje dotkliwe cierpienie: kiedy jestem we W\u0142oszech z dzie\u0107mi, t\u0119skni\u0119 za mam\u0105, martwi\u0119 si\u0119 i czuj\u0119, \u017ce powinnam z ni\u0105 by\u0107, \u017ce jestem wyrodn\u0105 c\u00f3rk\u0105, je\u015bli mnie tam nie ma. Kiedy jestem sama w Polsce z Mam\u0105, nie mog\u0119 by\u0107 jednocze\u015bnie matk\u0105, bo by\u0142abym matk\u0105, kt\u00f3ra porzuci\u0142a dzieci, kt\u00f3ra umiera z t\u0119sknoty, kt\u00f3rej wyrwano serce.<\/p>\n\n\n\n<p>Mama ma raka. Te s\u0142owa nadal wygl\u0105daj\u0105 obco i spora cz\u0119\u015b\u0107 mnie nie wierzy w nie, kiedy je czytam. Nie chce. Wypiera. Buntuje si\u0119. Ale to jest jaka\u015b prawda: prawda lekarzy, prawda wynik\u00f3w bada\u0144, biopsji, tego dziwnego badania ko\u015bci, kt\u00f3rego nazwy nie mog\u0119 zapami\u0119ta\u0107, kt\u00f3re przekr\u0119cam w jak\u0105\u015b trycho-co\u015btam, chocia\u017c wiem, \u017ce trycho to o w\u0142osach, w kt\u00f3rym wysz\u0142o, \u017ce s\u0105 przerzuty do ko\u015bci, a kr\u0105g szyjny c4 jest podwichni\u0119ty. To s\u0105 jakie\u015b s\u0142owa na papierze, jakie\u015b cyfry, oznaczenia. G\u0142ucho brzmi\u0105ce w gabinecie: choruje pani na raka piersi z przerzutami do ko\u015bci. Lekarka lito\u015bciwie pomija fakt, \u017ce to czwarte stadium. I \u017ce nie b\u0119d\u0105 leczy\u0107, bo tego si\u0119 nie da ju\u017c wyleczy\u0107, tylko \u201etrzyma\u0107 pod kontrol\u0105\u201d. Na konsylium lekarki nie mia\u0142y lito\u015bci, ale na szcz\u0119\u015bcie m\u00f3wi\u0142y jedna przez drug\u0105, w tym samym czasie inna lekarka zadawa\u0142a Mamie pytania, wi\u0119c nie us\u0142ysza\u0142a. Chyba. Czy mo\u017cna to by\u0142o powiedzie\u0107 jako\u015b inaczej? W spos\u00f3b nie odbieraj\u0105cy nadziei? Nie wiem. Mam si\u0119 ucieszy\u0142a, \u017ce nie b\u0119dzie operacji, nie b\u0119d\u0105 \u201eokalecza\u0107 starszej osoby\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>To wszystko procesuj\u0119 dwa miesi\u0105ce po fakcie. Przedtem nie mia\u0142am si\u0142y, cho\u0107 przed mam\u0105 zawsze stoj\u0119 na baczno\u015b\u0107, gotowa do akcji, z u\u015bmiechem na ustach. Do tej pory m\u00f3j spos\u00f3b radzenia sobie z tym wszystkim polega\u0142 na byciu tu i teraz, skupianiu si\u0119 na tym, co dzi\u015b trzeba zrobi\u0107: geriatra, psychoonkolog, onkolog, EKG na cito. Ale<ins> <\/ins>przek\u0142adam wizyt\u0119 u onkologa, bo chc\u0119, \u017ceby mama pojecha\u0142a ze mn\u0105 do W\u0142och, bo chc\u0119, \u017ceby\u015bmy pojecha\u0142y razem na cosmo<ins> <\/ins>wakacje do hotelu all inclusive, teraz zaraz, bo boj\u0119 si\u0119, \u017ce zacznie si\u0119 \u017ale czu\u0107 albo w og\u00f3le umrze i ju\u017c nie pojedziemy, a ja zostan\u0119 z wyrzutem, \u017ce tego nie zorganizowa\u0142am, nie zd\u0105\u017cy\u0142am. Na reszt\u0119 \u017cycia. Wi\u0119c egoizm te\u017c w tym jest. Chroni\u0119 si\u0119 przed ewentualnymi wyrzutami sumienia.<\/p>\n\n\n\n<p>W \u017cyciu codziennym jest choroba: tony lek\u00f3w, odpoczynek, suni\u0119cie w \u017c\u00f3\u0142wim tempie, b\u00f3le (nie jakie\u015b straszne, ale jak mog\u0119 to ocenia\u0107? \u017be nie krzyczy z b\u00f3lu, jak przy mammografii i biopsji, kiedy chcia\u0142am p\u0142aka\u0107 a nie mog\u0142am, kiedy wola\u0142am, \u017ceby to mnie robiono biopsj\u0119 gruboig\u0142ow\u0105?). Ale jeste\u015bmy w normalnym \u017cyciu jednak. Zakupy, gotowanie, kawiarnia. Drobne Przyjemno\u015bci. Planowanie wakacji. R\u00f3\u017cowy kaszmirowy sweterek w ramach mojej autorskiej terapii onkologicznej i wyjazd na Fuerteventur\u0119, kt\u00f3rej nie polubi\u0142am, a poza tym noce sp\u0119dza\u0142am na s\u0142uchaniu, czy mama oddycha. Dni na czekaniu na ni\u0105 i powolnym suni\u0119ciu na le\u017cak, do restauracji, na pla\u017c\u0119. Z licznymi przystankami. Na martwieniu si\u0119, kiedy za du\u017co zjad\u0142a i ca\u0142y dzie\u0144 sp\u0119dzi\u0142a w \u0142\u00f3\u017cku z \u201ebole\u015bciami\u201d. Na dzwonieniu po lekarza, kiedy pojawi\u0142 si\u0119 nowy b\u00f3l. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nic nowego jednak, przynale\u017cy do choroby.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo jestem c\u00f3rk\u0105, kiedy Mama, nagle rozgadana u doktorki od terapii b\u00f3lu, wystawia mi laurk\u0119: \u201ec\u00f3rka przyjecha\u0142a a\u017c z W\u0142och, \u017ceby si\u0119 mn\u0105 zajmowa\u0107. Tak mnie podtrzymuje na duchu. Dobrze si\u0119 z ni\u0105 czuj\u0119. \u015amiejemy si\u0119 razem jak g\u0142upie.\u201d To wszystko prawda, a jednak nie lubi\u0119 o tym s\u0142ucha\u0107. Przecie\u017c to normalne. Robi\u0119, co mog\u0119 i ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce mog\u0119. Akurat w tej sytuacji ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce nie mam pracy na etacie i akurat nie mam zlece\u0144, nie wo\u017c\u0119 ze sob\u0105 wyrzut\u00f3w sumienia okre\u015blonych liczb\u0105 nieprzet\u0142umaczonych stron. Nie jestem zm\u0119czona czterema godzinami przed kompem, ucz\u0105c angielskiego i martwi\u0105c si\u0119, czy po\u0142\u0105czenie internetowe nie b\u0119dzie za s\u0142abe. Nie mam klient\u00f3w na coaching, kt\u00f3rych nosi\u0142abym ze sob\u0105 razem z Mam\u0105 i dzie\u0107mi, prze\u017cywaj\u0105c ich emocje, ich historie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wiem, dlaczego nie lubi\u0119, kiedy mama mnie chwali. G\u0142o\u015bno, do kogo\u015b, do obcej osoby. To wszystko, co m\u00f3wi, to prawda, ale nie jest mi mi\u0142o. Jakbym nie chcia\u0142a, \u017ceby ta lekarka czu\u0142a si\u0119 zmuszona do podziwiania mnie. Jakbym by\u0142a t\u0105 lekarka i my\u015bla\u0142a cynicznie: \u201eno i co z tego? To normalne, jest przecie\u017c pani c\u00f3rk\u0105\u201d. A \u201epowinnam\u201d si\u0119 cieszy\u0107, \u017ce mama mnie docenia, \u017ce nie uwa\u017ca, \u017ce moja opieka i zainteresowanie jej si\u0119 nale\u017c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem, w kt\u00f3ry\u015b poniedzia\u0142ek, rutynowa (ju\u017c chyba trzecia) wizyta u onkolog. Nie spodziewam si\u0119 niczego nowego i planuj\u0119 i\u015b\u0107 na jog\u0119 o 14.30. Mn\u00f3stwo czasu. Idzie nam \u015bwietnie, na EKG wchodzimy przed czasem (tak, zacz\u0119\u0142am m\u00f3wi\u0107 \u201ew poniedzia\u0142ek mamy EKG i wizyt\u0119 u onkolog\u201d. To jest te\u017c moja choroba. Ja te\u017c mam wizyty w Instytucie Onkologii). Kolejny punkt do odhaczenia na li\u015bcie. Wizyty tutaj staj\u0105 si\u0119 rutyn\u0105. A tu niespodzianka: wlew. Straszne s\u0142owo i kojarzy mi si\u0119 z chemi\u0105. I nowa kartka po odbi\u00f3r lek\u00f3w: chemioterapia doustna. A przecie\u017c powiedziano nam, \u017ce te tabletki to nie chemia??? Lekarka uprzedza, \u017ce po wlewie mama mo\u017ce czu\u0107 si\u0119 s\u0142abo. Nagle jest bardziej chora, nagle rak jest bardziej realny, nagle si\u0119 boj\u0119. Wysy\u0142am smutn\u0105 wiadomo\u015b\u0107 g\u0142osow\u0105 do by\u0142ego m\u0119\u017ca. Dostaj\u0119 wsp\u00f3\u0142czucie.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednocze\u015bnie faktycznie wszystkie chwile, kiedy \u015bmiejemy si\u0119 jak g\u0142upie. Zakup r\u00f3\u017cowego sweterka, a dla mnie kolczyk\u00f3w art deco. Poczucie luksusu w naprawd\u0119 \u0142adnym i wygodnym pokoju hotelowym. Ten czas razem, jednak podszytu wyrzutem sumienia, \u017ce potrzebny by\u0142 rak, \u017ceby chcie\u0107 sp\u0119dza\u0107 ze sob\u0105 tyle czasu. Wyrzut jednak jest s\u0142abiutki, tli si\u0119 na dziesi\u0105tym planie, chyba z przyzwyczajenia, \u017ceby nie pomin\u0105\u0107 \u017cadnej okazji do samokrytyki. Bo na pierwszym planie jest rado\u015b\u0107, \u017ce w tak dramatycznej sytuacji jest co\u015b tak wspania\u0142ego: czas razem. Bez pretensji, \u017ce mama chora. Czy nie mog\u0142abym wszystkich zawsze traktowa\u0107 z tak\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, cierpliwo\u015bci\u0105 i dobr\u0105 wol\u0105? Czy kto\u015b musi by\u0107 bardzo chory. \u017cebym po prostu by\u0142a mi\u0142a i si\u0119 nie czepia\u0142a? A jednak bardziej ciesz\u0119 si\u0119 z tej lekcji ni\u017c mam do siebie pretensje o przesz\u0142o\u015b\u0107. To te\u017c ma\u0142y cud.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy zacz\u0119\u0142am pisa\u0107 ten tekst par\u0119 dni temu, zaraz po przebudzeniu, w \u0142\u00f3\u017cku jeszcze, na telefonie (niezbyt wygodnie, ale jak mus to mus), mia\u0142am w sobie dwie emocje, dwie persony. Pierwsza dorwa\u0142a si\u0119 do g\u0142osu C\u00f3rka, by\u0142o to zaraz po powrocie z Warszawy od Mamy. Min\u0119\u0142o par\u0119 dni, a druga persona jakby znikn\u0119\u0142a\u2026 Matka (we W\u0142oszech w ko\u0144cu b\u0119d\u0105ca z dzie\u0107mi), szalej\u0105ca z rozpaczy, \u017ce nie mo\u017ce jednocze\u015bnie by\u0107 c\u00f3rk\u0105 i trwa\u0107 przy chorej Mamie. Kiedy wr\u00f3ci\u0142am do domu, bole\u015bnie odczuwa\u0142am nieobecno\u015b\u0107 Mamy, czu\u0142am si\u0119, jakby oderwano mnie od niej si\u0142\u0105, jakbym powinna przy niej by\u0107 ca\u0142y czas, jakby tam by\u0142o moje miejsce. A potem ta osoba, t\u0119skni\u0105ca c\u00f3rka, czuj\u0105ca, \u017ce nie wykonuje swoich obowi\u0105zk\u00f3w, \u017ce opu\u015bci\u0142a posterunek przy matce, by sama by\u0107 matk\u0105, nagle odetchn\u0119\u0142a g\u0142\u0119biej. Dzieci (dwoje doros\u0142ych, jedno nastoletnie) ukoi\u0142y j\u0105, sprawi\u0142y, \u017ce poczu\u0142a si\u0119 na miejscu u siebie, w swoim domu. Teraz matka (ja) mo\u017ce by\u0107 sob\u0105, oddycha pe\u0142n\u0105 piersi\u0105, wykonuje coraz bardziej okrojone obowi\u0105zki rodzicielskie i zajmuje si\u0119 sob\u0105: swoj\u0105 prac\u0105, swoim \u017cyciem, swoim cia\u0142em i swoj\u0105 dusz\u0105. Znikn\u0119\u0142a udr\u0119czona matka, kt\u00f3ra powinna by\u0107 c\u00f3rk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy zauwa\u017cy\u0142am t\u0119 zmian\u0119, pomy\u015bla\u0142am sobie, \u017ce \u015bwietnie, w takim razie napisz\u0119 o tym, co mnie karmi, co mnie wspiera. Na pewno s\u0105 to dzieci, przyjaciele, czas dla siebie bez wyrzut\u00f3w sumienia i ,tak, odleg\u0142o\u015b\u0107. W moim subiektywnym do\u015bwiadczeniu nic mnie tak nie regeneruje, jak ten czas, kiedy moje miejsce przy potrzebuj\u0105cej wsparcia Mamie, zajmuje tymczasowo kto\u015b inny \u2013 partner Mamy. Dzi\u0119ki Bogini, \u017ce jest! Niedoskona\u0142y (kto jest?), nie budz\u0105cy mojej przesadnej sympatii (nie musi, to Mamie ma si\u0119 podoba\u0107, nie mi), ale stabilny, trwa\u0142y jak ska\u0142a, niezawodny, odpowiedzialny, opieku\u0144czy, ciep\u0142y \u2013 po prostu dobry cz\u0142owiek! To dzi\u0119ki niemu zszed\u0142 ze mnie stres nagromadzony przez blisko\u015b\u0107 z osob\u0105 choruj\u0105c\u0105, zosta\u0142am uwolniona od ci\u0105g\u0142ego niepokoju. Gadamy z Mam\u0105 przez wideo whatsapp raz dziennie i to mi wystarcza.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie jestem ju\u017c udr\u0119czona i mam now\u0105 si\u0142\u0119, by \u017cy\u0107 i wspiera\u0107. Dobrze zrobi\u0142o mi wypisanie si\u0119, wczucie si\u0119 w to, co si\u0119 we mnie dzieje. Czym si\u0119 tutaj dziel\u0119? Dwoisto\u015bci\u0105 prze\u017cywanych uczu\u0107: przera\u017ceniem (rak! Chore serce! 86 lat!) i rado\u015bci\u0105, \u017ce jest, \u017ce \u017cyje, \u017ce jestem, \u017ce jeste\u015bmy razem. \u017be mamy jeszcze czas, \u017ceby by\u0107 razem, \u017ceby\u015bmy chcia\u0142y \u017cy\u0107, cieszy\u0107 si\u0119, kocha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Joanna<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Polsce jestem c\u00f3rk\u0105, we W\u0142oszech jestem matk\u0105. Rozdzielenie osobowo\u015bci, rozszczepienie. Nie mog\u0119 by\u0107 obiema naraz, bo to powoduje dotkliwe cierpienie: kiedy jestem we W\u0142oszech z dzie\u0107mi, t\u0119skni\u0119 za mam\u0105, martwi\u0119 si\u0119 i czuj\u0119, \u017ce powinnam z ni\u0105 by\u0107, \u017ce jestem wyrodn\u0105 c\u00f3rk\u0105, je\u015bli mnie tam nie ma. Kiedy jestem sama w Polsce z Mam\u0105, &hellip; <\/p>\n<p class=\"link-more\"><a href=\"https:\/\/bellavitacoach.eu\/?p=8480\" class=\"more-link\">Read more<span class=\"screen-reader-text\"> &#8222;Bardzo osobisty wpis na temat sytuacji wcale nie tak wyj\u0105tkowej, acz prze\u017cywanej intensywnie&#8221;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":8496,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[46],"tags":[],"class_list":["post-8480","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-rodzina"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8480","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8480"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8480\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/8496"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8480"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8480"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/bellavitacoach.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8480"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}